Przejdź do treści

Odnowienie ramy lustra – recykling staroci ze strychu

Opublikowano w Dom

Mawiają, że potrzeba jest matką wynalazku. Coś w tym musi być, ponieważ konieczność zagospodarowania ściany na korytarzu zmusiła mnie do poszukiwań. Znalazłam na strychu stare lustro. Stwierdziłam, że odnowienie ramy właściwie nic mnie nie będzie kosztować, ponieważ farbę i pędzel miałam jeszcze po ostatniej metamorfozie boazerii. Pozostało zabrać się do pracy.

Wspomniane lustro wyglądało tak:

Może nie straszyło jakoś bardzo, ale jednak nie pasowało do pomalowanego na biało-szaro pomieszczenia.

Można było działać na dwa sposoby, albo okleić szybę i ostrożnie malować ramę albo spróbować rozłożyć lustro na części. Jako, że po ostatnim malowaniu mam już dość oklejania, postanowiłam wybrać opcję numer dwa. Nie było to trudne, bo moje lustro ma chyba ze 30 lat i jego konstrukcja była bardzo prosta. Wystarczyło odczepić płytę zabezpieczającą, delikatnie wyciągnąć szybę i rama była gotowa do dalszej pracy.

Następnie rama została tylko delikatnie zmatowiona papierem ściernym oraz przetarta wilgotną szmatką. Po wyschnięciu pomalowałam ją dwa razy w odstępie 6 godzin farbą Beckers Designer Universal do drewna i metalu w kolorze białym.

Nie stosowałam żadnych przecierek ani farby transparentnej, bo zależało mi, żeby rama pasowała do boazerii, którą pomalowałam tą samą farbą.
Ramka po pomalowaniu wyglądała następująco:

Pozostało jedynie zmontować całość. Włożyłam lustro w ramę, zabezpieczyłam, aby się nie ruszało i przyłożyłam płytę. Płyta została przytwierdzona do ramy lustra za pomocą miliona zszywek z takera tapicerskiego. Jest to urządzenie przydatne w domu, kosztuje grosze, więc polecam każdemu majsterkowiczowi się w coś takiego zaopatrzyć. Gdybym nie miała zszywacza pewnie skończyłoby się na wbijaniu miliona małych gwoździ. Na koniec pozostało zamocowanie uchwytu. Dodatkowo trzeba było wywiercić dziurę, umieścić w niej kołek i śrubkę. No i nastąpiła próba generalna. Na szczęście lustro zostało powieszone i o dziwo – nie spadło. 😉

Efekt prezentuję poniżej:

A na koniec jeszcze efekt na korytarzu z powieszonym lustrem:

Polecam Wam poszperać w starociach. Może akurat uda Wam się znaleźć jakieś perełki i wykorzystać je w prosty sposób. Ja jestem bardzo zadowolona ze zmiany, ponieważ na odnowienie ramy nie wydałam nawet złotówki, a mam piękną ozdobę na korytarzu.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz