Przejdź do treści

Północno-wschodnia część Teneryfy (Bajamar, El Sauzal, Benijo, Anaga, Las Teresitas)

Opublikowano w Podróże

Dzisiaj będzie na temat północno-wschodniej części Teneryfy. Tej podobno chłodniejszej, z większą ilością dni deszczowych, ogólnie „gorszej”. Jestem pewna, że osoby, które wypowiadają się w ten sposób po prostu nie zwiedziły tej części wyspy. Moim zdaniem północno-wschodnia Teneryfa  jest dużo ładniejsza i ma mnóstwo atrakcji, których południowa, „plażowa” część nie zapewnia.

1. El Sauzal

El Sauzal można określić jednym zdaniem – wioska z przepiękną panoramą. To urokliwe miejsce, które samo w sobie jest jednym wielkim punktem widokowym. Niesamowitym jej plusem jest też to, że nie trzeba przepychać się między innymi turystami (w końcu to „zła północ”), można więc spokojnie podziwiać błękitny ocean, a w pogodny dzień dostrzeżemy również wulkan Teide. Wystarczy udać się na plac, na którym znajduje się kościół św. Piotra i po prostu podziwiać.

Kiedy już nacieszymy się widokami „z góry” polecam zejść schodkami na ścieżkę widokową. Możemy całkowicie bezpłatnie zwiedzić park z punktem widokowym Los Lavaderos. Przy okazji zobaczymy wodospad, cudowna roślinność, spotkamy mnóstwo różnej wielkości jaszczurek oraz fontanny.

Niesamowite miejsce. Podobno można tu zobaczyć jeden z najpiękniejszych zachodów słońca na Teneryfie. Nie widziałam osobiście, ale wierzę na słowo, że jest piękny. 🙂

2. Bajamar

Bajamar, to miejsce, które totalnie mnie zaskoczyło. W przewodnikach przeczytacie, że to park wodny z naturalnymi basenami. Właściwie można uznać ten opis za prawdziwy, jednak dla mnie same naturalne baseny były po prostu dodatkiem do widoków, które to miejsce zapewnia.

Jeśli chodzi o zaplecze, to mamy do dyspozycji wydzielony, betonowy basen z wodą z oceanu. Woda ma oczywiście taką temperaturę jak ocean, który cały czas je zasila falami. Co ważne, cały czas nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy. Mnie osobiście baseny nie zachwyciły.

Oczarowało mnie natomiast to, co znajdowało się tuż obok. Była to cudowna, piaszczysta plaża oraz zatoczka z płytką i ciepłą wodą – raj dla rodzin z dziećmi. Dodatkowo ogromne fale, odbijające się od betonowego muru oddzielającego ocean od zatoczki tworzyły scenerię, której nie zapomnę chyba do końca życia. Zdjęcia nie są w stanie oddać tego co widzieliśmy, chociaż same w sobie już robią wrażenie. Bajamar to jedno z tych miejsc, gdzie człowiek cieszy się, że nie jest na zorganizowanej wycieczce. Mieliśmy być tu tylko na chwilę a zostaliśmy całe popołudnie, co więcej przyjechaliśmy tu jeszcze poplażować dwa razy w inne dni.

Podsumowując – dla dzieci miejsce idealne, płytka zatoczka z ciepłą wodą. Dla dorosłych miejsce z cudownym widokiem na pewno konieczne do zobaczenia w tej części wyspy.

UWAGA: W przypadku bardzo silnego wiatru fale będą na tyle duże, że uniemożliwią plażowanie i jakikolwiek relaks w tym miejscu. Link do filmiku z internetu tutaj.

3. Benijo

Banijo to miejsce na pewno warte zobaczenia. Prowadzi do niego piękna, kręta droga z cudownymi widokami. Dojście do plaży jest po schodkach na zboczu. Jest to miejsce dla osób ceniących ciszę i spokój z dala od kurortów. Idealne na spacer. Dodatkowo czysta woda, czarny piasek sprawiają, że naprawdę warto to miejsce chociażby zobaczyć.

4. Góry Anaga i plaża Las Teresitas

Przejazd prze góry Anaga to kolejne doświadczenie, którego nie zapomnę do końca życia. Cudowne widoki na góry i ocean. Nie będę się tu specjalnie rozpisywać, wrzucę Wam po prostu milion zdjęć, które nie oddają nawet procentu uroku tej trasy.

Przy okazji zwiedzania północno-wschodniej części wyspy pojechaliśmy zobaczyć chyba najbardziej znaną plażę Las Teresitas w San Andreas. Dla mnie kolejne „must see” niewarte zachodu. Jest to sztuczna plaża, z żółtym piaskiem, na której jest mnóstwo ludzi, głośna muzyka i ogólnie nic, co mogłoby się spodobać rodzinom z dziećmi. Prawdopodobnie młode osoby, wyjeżdżające z paczką znajomych będą zachwycone, ja już ewidentnie się starzeję. Wolę spokój, ciszę i jak najmniej ludzi wokoło.

Widok z góry – ładny, ale jeśli miałabym wybierać, na pewno wolałabym ten czas spędzić w górach Anaga.

Podsumowując cały wpis – jeśli ktokolwiek powie Wam, że północ wyspy nie jest warta odwiedzenia, że jest tam zimno i źle, gwarantuje Wam, że północy nie zwiedzał. W mojej opinii jeśli ktoś faktycznie zamierza zwiedzać, a nie tylko leżeć na plaży zieloną północą oraz centrum wyspy będzie po prostu zachwycony.

Jeżeli interesują Cię inne wpisy na temat atrakcji na Teneryfie odwiedź linki poniżej:

Garachico, Los Gigantes i Puerto de Santiago

Wulkan Teide, Roques de Garcia, Masca

Loro Park i Siam Park

Jardin Batanico w Puerto de la Cruz

Monkey Park

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Północno-wschodnia część Teneryfy (Bajamar, El Sauzal, Benijo, Anaga, Las Teresitas)"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jakub Wersal
Gość

Spadłaś mi z nieba z tym blogiem. Planowałem sie oświadczyc na Las teresitas ale Bajamar jest zdecydowanei lepszym miejscem ! Albo góry, moja Femme lubi takie klimaty. Dziekuję !

PS: Nie wiem dlaczego poprzedni komentarz został uciętyo do dwóch wyrazów.

wpDiscuz